Tak, jak obiecałam na początku tygodnia, przedstawiam nowe wyzwanie. Tym razem pragnę Was zaprosić do zabawy polegającej na czytaniu własnych książek. Wielu z nas kupuje sporo tytułów, które następnie odkłada na regały, a potem o nich zapomina. Głównie dlatego, że gonią nas terminy biblioteczne, bądź też piętrzą się przed nami książki recenzyjne.
To wyzwanie ma nas zmobilizować do sięgnięcia po tytuły, o których nierzadko dawno już nie pamiętamy. Przed Świętami robiłam porządki na regale, powyjmowałam stosy i zdziwiłam się, że posiadam pewne książki – kompletnie o nich zapomniałam! Aż wstyd się przyznać… Daleko mi jeszcze do Susan Hill, ale i tak pragnę odkrywać swoje skarby. Mam nadzieję, że także się do mnie przyłączycie!

Cel:
Celem wyzwania “Z półki” jest sięgnięcie po książki zakupione przed rokiem 2012.
Zasady:
- wyzwanie trwa od 1 stycznia do 31 grudnia 2012
- do wyzwania można dołączyć w dowolnym momencie
- uczestnikiem wyzwania może zostać każda osoba, która posiada własny blog LUB konto na dowolnym serwisie książkowym (np. Good Reads, BiblioNETka, Lubimy Czytać, Na kanapie itd.)
- istnieją cztery poziomy wyzwania
- każdy uczestnik sam wybiera planowaną liczbę książek, z którymi ma zamiar się zapoznać w 2012 r..
- zamieszczenie recenzji przeczytanych tytułów nie jest obowiązkowe
- aby zapisać się, należy skorzystać z poniższego formularza; jako link można podać adres bloga, osobny post, w którym będą zamieszczone tytuły przeczytanych książek, bądź też stronę “Z półki”
- osoby, które nie posiadają bloga, powinny utworzyć osobną półkę (nazwa dowolna, choć dobrze by było, aby w jakiś sposób nawiązywała do wyzwania) w wybranym przez siebie serwisie, a następnie podać do niej link, używając poniższego formularza
- e-książki oraz audiobooki także się liczą (ale tylko te, które zostały zakupione przed 2012 r.
Poziomy:
Poziom 1 – liczba przeczytanych książek “z półki” – od 1 do 5
Poziom 2 – liczba przeczytanych książek “z półki” – 6-10
Poziom 3 – liczba przeczytanych książek “z półki” – 11-15
Poziom 4 – liczba przeczytanych książek “z półki” – 16 lub więcej
Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w zabawie!
A, machnę poziom 4 ;) Twoje wcześniejsze wyzwanie mi nie poszło, ale mam ochotę je kontynuować w roku 2012 i liczę, że tym razem mi się uda!
OdpowiedzUsuń na zawszeNa pewno Ci się uda. W końcu to tylko zabawa, więc każdy wynik powyżej zera będzie sukcesem. A ja trzymam kciuki za osiągnięcie poziomu czwartego.
Usuń na zawszeBardzo mi się ten pomysł podoba. Odkąd w listopadzie zagościłam na dłużej w domu, to sama doszłam do podobnego wniosku i już mam kilka własnych nierecenzyjnych przeczytanych.
OdpowiedzUsuń na zawszeChciałabym wybrać poziom czwarty, ale ze względu na to, że moje życie się pewnie w tym roku może nieźle zmienić, to wybiorę na razie poziom drugi, najwyżej potem przeskoczę wyżej :)
To ja mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć poziom 3, tak żeby choć jedna własna na miesiąc mi wyszła ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa nie będę szaleć, wezmę poziom 2 bo napewno go osiągnę, a jak uda się 3 tym lepiej - wtedy bezkarnie będzie można zakupić nowe książki :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa nie mam aż na 4 poziom chyba (ostatnio doliczyłam się 10), acz właśnie idą mi nowe z Weltbild ;) Więc piszę się na 3 (z równoczesnym postanowieniem aktywacji bloga :))
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny pomysł, dlatego z chęcią dołączam się do wyzwania.
OdpowiedzUsuń na zawszeMyślę, że podobnie jak izusr zadeklaruję poziom 3, pragnę bowiem przeczytać co najmniej jedną książkę na miesiąc. Chyba najtrudniejsza dla mnie będzie teraz metoda eliminacji tytułów i wybór tych najwłaściwszych 12 :)
Pozdrawiam i wszystkim życzę powodzenia oraz dużo czasu na czytanie w Nowym Roku!
Świetny pomysł :)
OdpowiedzUsuń na zawszeOd jakiegoś czasu stwierdzilam, że własne ksiażki zbyt dłuuugo czekają :)
Dlatego staram się w każdym miesiącu nie zapominać o własnych :)
Bardzo mi sie podoba ten pomysł! Mam całą półkę własnych nieprzeczytanych książek, a znów zaczęłam czytać pożyczoną z biblioteki. Chętnie dołączę do wyzwania, może mnie zmobilizuje, i wybiorę na razie poziom 2.
OdpowiedzUsuń na zawszeto ja też się zapiszę bo to wyzwanie jak dla mnie mam 3 półki podwójnych rzędów nieprzeczytanych własnych książek
OdpowiedzUsuń na zawszeJa też się przyłączę, bo mi w końcu trzaśnie półka z własnymi książkami odłożonymi do późniejszego przeczytania. Zacznę skromnie - od poziomu pierwszego. Jak się sytuacja rozwinie - zobaczymy :-) Fajne to wyzwanie ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeTwoe pierwsze wyzwanie mi poszło super więc i na te się zapisuje. Wybieram poziom 4 ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa też przyłączam się do wyzwania. Co do poziomu, wybieram 4. Niektóre książki czekają u mnie parę lat na swoją kolej. Postaram się to zmienić :) pozdrawiam i dziękuję za fajną inicjatywę :)
OdpowiedzUsuń na zawszePoziom 4 (a co mi tam).
OdpowiedzUsuń na zawszeWybieram poziom trzeci - choć jedna ksiązka na miesiąc ;) Poprzednie wyzwanie, choć nie udalo mi się dopełnić postanowień, bedę kontynuować i w przyszłym roku ;D
OdpowiedzUsuń na zawszeBiorę 3, chociaż znając życie dzięki wakacjom skoczę wyżej ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeOstatnio układając książki na , zauważyłam masę książek nie przeczytanych. Tak formalnie niektóre należą do mojej mamy, ale jako że nie ma na nie miejsca na półeczkach maminych to wylądowały u mnie. A te moje osobiste... Szkoda gadać, 10 na pewno mam do przeczytania ;)
Ech, pasowałoby odgruzować półkę z własnymi książkami, które obrazowo mówiąc zasnuła już pajęczyna... (nie dosłownie oczywiście;p)
OdpowiedzUsuń na zawszeA niech będzie - wybieram poziom 4.
Najwyżej w grudniu nie będę sypiać po nocach, żeby normę wyrobić:)
Swoich nieprzeczytanych według ostatnich obliczeń mam sporo ponad setkę. I tak staram się czytać własne, więc wybieram poziom 4. :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJuż dawno mnie męczyło, żeby skupić się na swoich, zaryzykuję poziom czwarty.
OdpowiedzUsuń na zawszeCzy recenzje tudzież posty na temat książek przeczytanych mamy pisać u siebie tylko, ze jeszcze gdzieś indziej publikować? Pozdrawiam
Asekuracyjnie wybieram poziom trzeci :)
OdpowiedzUsuń na zawszeUff... Chyba to będzie jakaś motywacja, żeby się wziąć za te swoje książki, a nie tylko te z biblioteki. W tym roku trochę ich dostałam i kupiłam więc najwyższy czas się za nie zabrać, a ta akcja chyba będzie najlepszą okazją i idealną motywacją jak już wspomniałam. :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA co do poziomu to chyba tak jak papierowa latarnia wezmę drugi, a jak mi się uda to ukończę nawet i trzeci. Za dużo książek swoich nie mam więc dla chyba jak akurat. :)
Dołączam się z przyjemnością :-) piszę się na poziom 3, aczkolwiek jest szansa, by go przekroczyć ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa również przyłączę się z przyjemnością. Na razie nie szaleję i wybieram poziom 2 a czy osiągnę 3 wyjdzie w praniu.
OdpowiedzUsuń na zawszeFajne wyzwanie. Własnych książek mam sporo.
OdpowiedzUsuń na zawszeZacznę ostrożnie od poziomu 2. Ale kto wie, jak to się rozwinie.
No ja właśnie wczoraj zainaugurowałam taką prywatną akcję, w tym samym celu :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa się zgłaszam do wyzwania. Mam duży problem z czytaniem książek, które mam na własność - zawsze wydaje mi się, że na nie mam czas, że lepiej najpierw szybko przeczytać to, co udaje się od kogoś pożyczyć... Bardzo bym chciała się uplasować na poziomie 3.
OdpowiedzUsuń na zawszePierwszy raz biorę udział w wyzwaniu bardzo mi sie podoba ta idea i wybieram poziom 4 - trzeba w końcu przeczytać zaległości :) Pozdrawiam i przy okazji życzę szczęśliwego Nowego Roku:)
OdpowiedzUsuń na zawszeZgłaszam się i deklaruję poziom 4.
OdpowiedzUsuń na zawszeOd kilku tygodni staram się czytać przede wszystkim swoje książki, żeby wreszcie móc stawać przed domowym regałem bez wyrzutów sumienia. :-)
Zglosilam sie. wzbieram poziom 2 , tak asekuracyjnie, choc pewnie przeskocze na 3. Cos mi sie porobilo z klawiatura, nie mam polskich znakow.
OdpowiedzUsuń na zawszeTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń na zawszeAleż pięknie się ta akcja rozrasta! Życzę wszystkim dużo czasu na czytanie własnych książek :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki za wyzwanie, wybieram poziom 4. Baner, link i komentarz dodane :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWszystkiego dobrego w Nowym Roku
Przemyślałam, poziom 4 :) Dam radę, bo i tak czytam masę swoich książek :)
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny pomysł!Zgłaszam się i ja:)
OdpowiedzUsuń na zawszeChciałabym uzyskać poziom 3, ale nie wiem czy mi się uda.
OdpowiedzUsuń na zawszeW jednym z postów prezentowałam swoją biblioteczkę, to w razie czego będzie można sprawdzić czy się wywiążę :)
Z chęcią się przyłączę :) Sporo książek czeka na przeczytanie, ale na razie zostanę przy poziomie nr 2 :D
OdpowiedzUsuń na zawszeA co mi tam - szaleję :) Niech będzie poziom 4 :D Mam uginające się półki pełne książek, które czekają na przeczytanie. Sporo książek, które kupiłam w minionym roku, za które się jeszcze nie zabrałam. A czytam przeważnie z własnych zasobów - sporadycznie tylko coś dostaję od znajomych i jak mam czas, to wpadam do biblioteki. Pomysł na wyzwanie rewelacyjny :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDołączę, bo to wyzwanie jak "skrojone dla mnie". I może wreszcie zmobilizuję się do przeczytania kilku książek, które od miesięcy/lat czekają na swoją kolej. Poziom 2 na początek.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny pomysł na wyzwanie!
OdpowiedzUsuń na zawszeSerdeczne dzięki za dodatkową motywację do sięgnięcia na własne, uginające się, półki! :)
Obstawiam poziom trzeci (z ambitnym - acz chyba spowodowanym noworocznym entuzjazmem ;) - zamiarem przeskoczenia na czwarty)...
Miłego czytania w roku 2012! :)
Witam. Świetny pomysł - z radością wezmę udział w wyzwaniu i wybieram poziom 4. Jak szaleć, to szaleć :))
OdpowiedzUsuń na zawszeCzy zamierzasz stworzyć specjalną stronę dla tego wyzwania?
Pozdrawiam noworocznie!
Ja także wybieram poziom 4 - mam mocne postanowienie skupienia się gł. na swoich zbiorach w roku 2012.
OdpowiedzUsuń na zawszeJuz dawno miałam zamiar zabrać sie za moje półki. Poziom 4 bedzie w sam raz ;)
OdpowiedzUsuń na zawszePoziom drugi po zastanowieniu się, lepiej przeskoczyć planowaną ilość niż, zawalić na całej linii frontu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeWybieram 4, mam nadzieję, że mi się uda!:)
OdpowiedzUsuń na zawszeNa razie wybieram poziom 2. Jak się uda dobić do 3 będę zadowolona. Świetny pomysł - muszę przejrzeć swoje półki z książkami i zrobić listę:)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam:)
Świetne wyzwanie.Teraz bede miała motywacje aby przeczytac wszystkie ksiazki,ktore od dawna zalegaja na mojej półce. wybieram poziom 4-trochę się tego nazbierało.Ponad 20 tytuów:(
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietne wyzwanie! Dla mnie poziom 4! A co tam!
OdpowiedzUsuń na zawszeMam bardzo dużo książek na półkach, ale zawsze coś nowego wypatrzę i chcę już teraz przeczytać. Więc, by dać szansę tym książkom, które kupiłam wcześniej, zapisuję się do wyzwania. Asekuracyjnie wybiorę poziom 3 (jedną na miesiąc).
OdpowiedzUsuń na zawszejestem tutaj prosto od Sabinki i od razu wybieram poziom 4 oczywiście :) Jak szaleć to szaleć :) Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku i życzę dużo zaskakujących i wciągających lektur :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCiekawa propozycja. Przyłączę się z przyjemnością. Uwielbiam wyzwania. :)
OdpowiedzUsuń na zawszeNo i mam kupę "własnych książek".
Pozdrowionka.
Z wielką przyjemnością podejmę się tego wyzwania, może to zmobilizuje mnie do czytania własnych książek, anie do latania do biblioteki,po przejrzeniu mojej biblioteczki poziom trzeci jest w zasięgu:)
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper pomysł, mam stosy książek czekających na swoja kolej, nie tylko na półkach, ale i w kindlu! BTW czy jest możliwość edycji zgłoszonego linku, bo podałam złą półkę w Lubimyczytac? Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń na zawszeWybieram poziom 3 :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam!
zapisałam się, a co...raz kozie śmierć... przez cały rok 2011 obiecywałam sobie, że książki które kupuje będą czytane... nie przeczytałam nawet jednej. Za to jednym z moich postanowień noworocznych było czytanie tego co zalega... więc niezmiernie ucieszyło mnie to wyzwanie. Gorzej, że mam problem z wyborem poziomu. Bo w sumie sama sobie obiecałam, że to będzie jedna pozycja miesięcznie. Ale wiem już teraz, że są miesiące w których nawet czytanie pozycji recenzyjnych sprawia mi problem (od choćby w grudniu pochłonęły mnie przygotowania świąt...) Z drugiej strony wiem, że jak wybiorę poziom 6-10 to może skończyć się na 6 książkach... hmmm.. zrobiłam przegląd biblioteczki.. teoretycznie minimum 15 to takie książki które bardzo chciałabym poczytać, ale trudno będzie mi dać radę :( Wybieram poziom drugi i liczę że uda mi się upgradować do 3 :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTo jest coś idealnego dla mnie w tym roku. ;) Z chęcią wezmę udział. Jak na razie chcę zaliczyć poziom 2. Zobaczymy jak mi pójdzie. :)
OdpowiedzUsuń na zawsze"Trochę" książek uzbierało się w 2011, które miały być przeczytane w międzyczasie, ale tego "czasu" zabrakło, teraz będzie większa motywacja ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa bardzo chętnie! Poziom 3 :D
OdpowiedzUsuń na zawszeDecyduję się na poziom 4. Mam sporo książek na półce do przeczytania. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeA co tam, może się uda :D Poziom 2 here I come!
OdpowiedzUsuń na zawszeZ chęcią wezmę udział w wyzwaniu!
OdpowiedzUsuń na zawszeAsekuracyjnie wybieram poziom 2, a może uda się więcej...
Pozdrawiam,
Urszula (megii24)
To moje pierwsze wyzwanie, i na początek wybieram poziom 3 ale kto wie, może uda się i wyżej :)
OdpowiedzUsuń na zawszeKolejny raz zaszaleję - poziom najwyższy :)
OdpowiedzUsuń na zawszeSpróbuję poziom 4, bo mnie na ambicje wzięło, ale będę musiała bardzo się spiąć. No nic, postaram się, zawezmę i... zobaczymy.
OdpowiedzUsuń na zawszeJa też się zgłaszam, ale skromnie - poziom 2, a jeśli się uda to skoczę wyżej
OdpowiedzUsuń na zawszeWpisałam się na listę po raz drugi (zielonawalizka), tym razem z odpowiednim linkiem. Proszę o wykreślenie mnie z pozycji 56 jeśli jest taka możliwość. Dziekuję!
OdpowiedzUsuń na zawszeCeluję w poziom najwyższy! :)
Ja deklaruję poziom 3.
OdpowiedzUsuń na zawszeZapraszam na bloga;
http://ksiazkowepodrozowanie.blogspot.com/
Świetny pomysł :) Jak wyzwanie to poziom 3 :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam!
Dopisuję się, bo pomysł niezły, a książek na półkach faktycznie mi się przybierało - myślę, że bez problemu wbiję poziom czwarty.
OdpowiedzUsuń na zawszeMyślę, że nie będę mieć problemu z osiągnięciem poziomu czwartego, bo książek nieprzeczytanych na półce mam mnóstwo. Asekuracyjnie wybieram poziom trzeci :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam !
Udało mi się w końcu znaleźć czas i stworzyć półkę, a nawet coś w niej napisać :) Wybrałam poziom 3 i mam nadzieję, że nie tylko nie przeczytam mniej książek własnych, ale zdecydowanie więcej :)
OdpowiedzUsuń na zawszelecę po całości- biorę poziom 4 :) mam tego trochę i na bank coś się znajdzie :) a już 16 to minimum
OdpowiedzUsuń na zawszeWybieram poziom 4, raz a hrubo, jak mawiają górale:)Sytuacja mnie nawet trochę do tego zmusza aby przeczytać w końcu własne zasoby. Zobowiązuję się zatem ja i moja brygada w czynie literackim przeczytać co najmniej 16 własnych książek nabytych drogą kupna i wykonać 300% normy:)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa też się przyłączam. Zamierzam osiągnąć poziom 3 :)
OdpowiedzUsuń na zawszepoziom 4 a co mi tam
OdpowiedzUsuń na zawszeA co tam.Raz kozie śmierć.Wybiorę poziom 2,bo czasu wolnego u mnie niewiele i na czytanie w tempie błyskawicy nie mam co liczyć,ale książek zakupionych u mnie przed styczniem całe mnóstwo.Jeżeli dam radę przekroczyć liczbę 10 przeczytanych,to będę szczęśliwa.
OdpowiedzUsuń na zawszePatrząc po komentarzach,to dziwię się opiniom,że ludzie nie czytają :D
Zgłaszam swój udział:) Ciągle coś kupuję, a potem mam wyrzuty sumienia, że książki takie osierocone leżą na półkach. Wybieram ambitnie - poziom 4:)
OdpowiedzUsuń na zawszeDeklaruję poziom trzeci. :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeChętnie się przyłączę, z szałem w oczach i obawą w sercu - poziom 4. Dodatkową motywacją jest brak miejsca na nowe książki, więc będę się musiała na razie posilać tym co mam.
OdpowiedzUsuń na zawszePS Mam nadzieję, że czytatki b-netki spełni warunek "półki". Viv87
Świetny pomysł, naprawdę!
OdpowiedzUsuń na zawszeDeklaruję poziom numer cztery --- tyle się tego nazbierało, jeszcze z Targów Książki...
To moje pierwsze wyzwanie, ale jak zaczynać, to z przytupem :)
Dołączam z chęcią, bo właśnie sobie uświadomiłam, że nie przeczytałam chyba żadnej zakupionej książki od 2010 roku! No, może jedną. Albo dwie. Na razie deklaruję się na poziom drugi, a potem zobaczymy. ;) Yagna.
OdpowiedzUsuń na zawszePogubiłam się we własnych obliczeniach; jednak tych zakupionych-przeczytanych było więcej. (: Yagna.
OdpowiedzUsuń na zawszebrawo za pomysł! poziom 4:)
OdpowiedzUsuń na zawszeDorzucam - pierwsza książka już jest :) Znaleźć je można pod tym linkiem - http://swiatksiazek.wordpress.com/tag/z-wlasnej-polki/
OdpowiedzUsuń na zawsze:)
Dołączę i ja. Mam nadzieję, że nie trzeba mieć typowego blogu książkowego, by dołączyć (książki właściwe podam później).
OdpowiedzUsuń na zawszeTo i ja dorzucam swoje pięć groszy ;) i stawiam na poziom 4 :) pozdrawiam,
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://zycie-bez-drogowskazow.blog.onet.pl/
Ja póki co narazie poziom 1.Jak będę wyżej napewno umieszczę info o tym
OdpowiedzUsuń na zawszeChętnie dołączę i wstępnie wybieram poziom 3, choć nie obrażę się jak wskoczę na 4 :D
OdpowiedzUsuń na zawszeja sprobuje poziom 3 :)
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny pomysł! Sięgam ostatnio coraz częściej po własne książki, ale to wyzwanie będzie dodatkową mobilizacją. Poziom 4 :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDecyduję się na poziom 3.
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo mi się podoba ten pomysł, bo czasem naprawdę nie doceniamy tego, co znajduje się na naszych półkach.
Mam nadzieję, że dzięki temu wyzwaniu przeczytam wiele wspaniałych książek, które od dawna były tak blisko! :)
Zdecydowałam się na poziom 4, mam nadzieję, że się uda :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa się zdecyduję na poziom drugi:( Żeby nie było,że nie podołam, a jeśli uda mi się go przekroczyć to zacznę kolejny
OdpowiedzUsuń na zawszeDołączam do wyzwania i wybieram poziom 2 :) Jedną już w tym roku przeczytałam z półki!
OdpowiedzUsuń na zawszeSpecjalnie na okoliczność tego wyzwania założyłam bloga, gdzie też umieściłam listę do przeczytania. I tym sposobem narobiłam niezłego bigosu bo jestem dwa razy na liście, za co solennie przepraszam :(
OdpowiedzUsuń na zawszeSię dopisuję:) A co tam, tyle książek mi zalega, że szok. Zapisuję sie na poziom 3. A co tam, dam radę:)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa też się dołączam :) Mam tyle wspaniałych książek, które się kurzą, że aż mi wstyd. Czas to zmienić. Nie szaleję i wybieram poziom 2, a każda książka powyżej niego, będzie moim sukcesem :) Pozdrawiam i gratuluję pomysłowości :)
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny pomysł! Wybrałam sobie poziom 4 i też się dołączyłam :-)
OdpowiedzUsuń na zawszedopisałam się parę dni temu a dopiero teraz dotarło do mnie, że chyba trzeba zadeklarowac poziom. spróbuję z poziomem trzecim, a co mi tam XD
OdpowiedzUsuń na zawszeWybieram poziom 3. Bardzo dobra inicjatywa, gdyż mam dużo książek własnych, które czekają na przeczytanie, a ciągle przed nimi są te recenzyjne.
OdpowiedzUsuń na zawszeBierzemy poziom drugi choć mam nadzieje ,że osiągnę 3 ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeZapisuję się i ja;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeSwoich nieprzeczytanych książek mam bardzo dużo, więc spróbuję wystartować "na ostro";-))) Poziom czwarty, a co tam;-)
Czas pokaż co z tego będzie.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich podejmujących wyzwanie.
Zapisuję się : D
OdpowiedzUsuń na zawszePoziom czwarty szalona ja. : >
Zapisuję się i ja. Wysoko sobie postawiłam poprzeczkę, bo aż 17! Ale to dlatego, że 3 już w tym roku z własnej półki przeczytałam.
OdpowiedzUsuń na zawszeI wpisałam się jako anonim. Gapa ze mnie.
OdpowiedzUsuń na zawszeKocham książki - czytać i kupować - więc chętnie podejmę wyzwanie, bo inaczej moje zeszłoroczne nabytki nadal będą się kurzyć...
OdpowiedzUsuń na zawszeSwoją drogą, świetny pomysł :) Pozdrawiam serdecznie!
Zgłaszam się na 4 poziom :)
OdpowiedzUsuń na zawszeU mnie na półkach jest sporo książek nieczytanych przeze mnie, ale postanowiłam czytać jedną książkę miesięcznie czyli Poziom 3 :)
OdpowiedzUsuń na zawszeZapisuję się na poziom 4 (mam nadzieję, że się uda) :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń na zawszeWprawdzie na ten rok samo życie już postawiło przede mną kilka wyzwań, ale co tam - poniosę następne :-)
OdpowiedzUsuń na zawszePrzyłączam się do Was i obstawiam poziom 3. Pod koniec roku publicznie się przed Wami "rozliczę" na moim blogu
http://blondynka-wsrod-ksiazek.blogspot.com/
Świetny pomysł, gratuluję!
Zapisuję się na 4 poziom. W końcu mam plan 50 pozycji na rok. Jak dotąd skutecznie:)
OdpowiedzUsuń na zawszeTo moje pierwsze wyzwanie, mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować. Zastanawiałam się nad poziomem 4, ale chyba jednak zdecyduję się na 3 :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDołączyłam się :) Zastanawiam się nad poziomem 4, ale chyba stanę na 3 :)
OdpowiedzUsuń na zawszeChętnie wezmę udział w wyzwaniu. To będzie moje pierwsze :) Deklaruję poziom trzeci, bo chociaż mam na półkach ponad 40 nieprzeczytanych książek, to nie chcę się rozpędzać ;) Jeśli przekroczę limit, będzie jeszcze lepiej.
OdpowiedzUsuń na zawszeJa również się dołączam. Deklaruję poziom 3. Jedna książka na miesiąc - powinnam dać radę.
OdpowiedzUsuń na zawszeJa zaszaleję z poziomem 4 ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeDołączam! Planuję skromnie, bo wiem, jak to później naprawdę wygląda w moim przypadku. A więc: poziom 1
OdpowiedzUsuń na zawszeMam nadzieję dotrwać do 4 poziomu ;]
OdpowiedzUsuń na zawszeFaktycznie mam sporo książek domowych nie czytanych , może uda mi się dotrwać do 4 poziomu.Musze po prostu przestać chodzić do biblioteki.
OdpowiedzUsuń na zawszeTo genialny pomysł, a po liczbie uczestników widzę, że nie tylko ja mam problem z pogonią, z nieustannym gromadzeniem i z tym, że czasem znajduję coś w tylnej części swojej biblioteczki, o czym już zapomniałam... Choć nie zdarza się to często, to jednak się zdarzyło i to mnie zawstydza... A więc wyzwanie czytelnicze czas zacząć - obstawiam zachowawczo poziom 2, ale liczę na 4 :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeMuszę postawić sobie poprzeczkę wysoko, bo inaczej się nie zmobilizuję. Tak więc oczywiście poziom 4 ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak na razie w 2012 przeczytałam zaledwie 2 moje książki zakupione przed początkiem 2012. Oj może być ciężej niż myślałam ;)
Ja postawiłam sobie wyzwanie 4 poziomu i już je zakończyłam ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze